Znalezione zdjęcia dla 39. Alizee:
Brak.
Przez dobry miesiąc tu nie zaglądałam.
Cóż...Wydarzyło się wiele szalonych rzeczy.
Wszystkich nie pamiętam, ale żadnych nie żałuję.
W liceum nauczyłam się jednego - rób dobre ściągi, ucz się i pomagaj wszystkim dookoła. Potem się to skumuluję, co da nam znakomity efekt.
1. Kartkówka z angielskiego = zamiana kartek
2. Sprawdzian z biologi = wertowanie podręcznika
3. Chemia = praca grupowa
Za nic w świecie nie wróciłabym do gimnazjum. Mimo, ze teraz jest trudniej(pod względem materiału), to o wiele lżej mi, biorąc pod uwagę aspekt towarzystwa...
Nigdy nie było lepiej.
Swoją drogą, niedługo święta.
Uwielbiam <3
Jutro pierwszy akcent. Wigilia klasowa. Pierwsza w tym składzie. :)
Bardzo się cieszę.
Pomijając fakt, że czeka mnie poprawa poprawy z matematyki, plus wyrok, czy aby na pewno poprawiłam poprzednią poprawę.
Dzisiejszy dzień był cudowny. Począwszy na rannej przygodzie.
Maleńki busik, słuchawki w uszach plus zachmurzone niebo.
Zasnęłam, bo dlaczego nie?
Nagle poczułam gwałtowne szturchanie. Kanar. jedno słowo - mnóstwo skojarzeń. W tym momencie dotarło do mnie, że trzeba jak najszybciej posprzątać plecak.
Wyjęłam wszystkie bilety, jakie miałam w plecaku(czyt. 6-7)
Oczywiście, dzisiejszego tam nie było.
Słyszałam: "Co ty, jaja sobie ze mnie robisz? Dawaj ten bilet. Wyciągnij te diabelne słuchawki."
Słodki był ten okularnik z nadmiarem tłuszczu.
Z opresji uratowała mnie kumpela obok, która mimochodem wsunęła mi swój bilet.
Dziękuję jeszcze raz <3
Mandat świąteczny? - Nie zgadzam się!
Za moment znikam na korepetycje z matematyki.
Błagam, niech wreszcie stanie się cud. Ja chcę to zaliczyć. Inaczej czeka mnie wakacyjny, bezpłatny konkurs matematyczny...
Cóż...Wydarzyło się wiele szalonych rzeczy.
Wszystkich nie pamiętam, ale żadnych nie żałuję.
W liceum nauczyłam się jednego - rób dobre ściągi, ucz się i pomagaj wszystkim dookoła. Potem się to skumuluję, co da nam znakomity efekt.
1. Kartkówka z angielskiego = zamiana kartek
2. Sprawdzian z biologi = wertowanie podręcznika
3. Chemia = praca grupowa
Za nic w świecie nie wróciłabym do gimnazjum. Mimo, ze teraz jest trudniej(pod względem materiału), to o wiele lżej mi, biorąc pod uwagę aspekt towarzystwa...
Nigdy nie było lepiej.
Swoją drogą, niedługo święta.
Uwielbiam <3
Jutro pierwszy akcent. Wigilia klasowa. Pierwsza w tym składzie. :)
Bardzo się cieszę.
Pomijając fakt, że czeka mnie poprawa poprawy z matematyki, plus wyrok, czy aby na pewno poprawiłam poprzednią poprawę.
Dzisiejszy dzień był cudowny. Począwszy na rannej przygodzie.
Maleńki busik, słuchawki w uszach plus zachmurzone niebo.
Zasnęłam, bo dlaczego nie?
Nagle poczułam gwałtowne szturchanie. Kanar. jedno słowo - mnóstwo skojarzeń. W tym momencie dotarło do mnie, że trzeba jak najszybciej posprzątać plecak.
Wyjęłam wszystkie bilety, jakie miałam w plecaku(czyt. 6-7)
Oczywiście, dzisiejszego tam nie było.
Słyszałam: "Co ty, jaja sobie ze mnie robisz? Dawaj ten bilet. Wyciągnij te diabelne słuchawki."
Słodki był ten okularnik z nadmiarem tłuszczu.
Z opresji uratowała mnie kumpela obok, która mimochodem wsunęła mi swój bilet.
Dziękuję jeszcze raz <3
Mandat świąteczny? - Nie zgadzam się!
Za moment znikam na korepetycje z matematyki.
Błagam, niech wreszcie stanie się cud. Ja chcę to zaliczyć. Inaczej czeka mnie wakacyjny, bezpłatny konkurs matematyczny...
Tagi:
39. Alizee
19.12.2011 o godz. 17:49
komentuj (0)


