Znalezione zdjęcia dla 35. Tadeusz Nalepa:
Brak.
Teoretycznie weekend skończył się wczoraj, nic bardziej mylnego - u mnie jeszcze trwa.
Aż do samiutkiej środy. :) Z jednej strony się cieszę(należy się cieszyć z wolnych dni, prawda), ale z drugiej strony trochę brakuje mi tych licealnych przerw. ;)
Zmiany czasu w ogóle póki co nie odczułam. Pewnie świadomość o cofniętym czasie, da się we znaki w szkole. Kiedy to, wychodząc z ostatniej lekcji zobaczę szaro-bury dworzec.
Ja mam na to sposoby - nic tak nie koloryzuje jak rozmowa.
No więc poczekam na chociaż jednego człowieka nieistotnej płci i do ataku.!
Moje kochane lekcje już czekają żeby sprawdził je mniej lub bardziej wymagający belfer
Wykułam także wszelakie rodzaje tkanek i elementy tragizmu. :)
W nocy zostaje mi czas na pisanie.
Co prawda, w dzień także troszkę czasu by się znalazło, ale nie ma tej atmosfery.. O późnej porze istnieje większe prawdopodobieństwo, że przeobrażę się skuteczniej w niechcianego kochanka, w szczęśliwą żonę, czy w jakiegokolwiek bohatera, którego losy staram się opisywać.
Plany na dzisiejszy dzień?
Nie, nie Halloween. :) Do mnie to święto jakoś nie przemawia.
:)
A tak na koniec, hmm zakochałam się w tej piosence.:**
Aż do samiutkiej środy. :) Z jednej strony się cieszę(należy się cieszyć z wolnych dni, prawda), ale z drugiej strony trochę brakuje mi tych licealnych przerw. ;)
Zmiany czasu w ogóle póki co nie odczułam. Pewnie świadomość o cofniętym czasie, da się we znaki w szkole. Kiedy to, wychodząc z ostatniej lekcji zobaczę szaro-bury dworzec.
Ja mam na to sposoby - nic tak nie koloryzuje jak rozmowa.
No więc poczekam na chociaż jednego człowieka nieistotnej płci i do ataku.!
Moje kochane lekcje już czekają żeby sprawdził je mniej lub bardziej wymagający belfer
Wykułam także wszelakie rodzaje tkanek i elementy tragizmu. :)
W nocy zostaje mi czas na pisanie.
Co prawda, w dzień także troszkę czasu by się znalazło, ale nie ma tej atmosfery.. O późnej porze istnieje większe prawdopodobieństwo, że przeobrażę się skuteczniej w niechcianego kochanka, w szczęśliwą żonę, czy w jakiegokolwiek bohatera, którego losy staram się opisywać.
Plany na dzisiejszy dzień?
Nie, nie Halloween. :) Do mnie to święto jakoś nie przemawia.
:)
A tak na koniec, hmm zakochałam się w tej piosence.:**
Tagi:
35. Tadeusz Nalepa
31.10.2011 o godz. 10:26
komentuj (0)


