Znalezione zdjęcia dla 20.Universe:
Brak.
No i zaczął się następny, wakacyjny tydzień. Niestety poniedziałek powitał moją wioskę ostrym deszczem. No ale nic, pojawiła się też tęcza i kilka grzmotów.
Dzisiaj rozmawiałam z przyjaciółkami na temat kultowej komedii dramatycznej, pt. "Trudne sprawy". Na początku śpiewałyśmy znaną wszystkim piosenkę, rozpoczynającą program. :)
No wiecie, niezauważalny fałsz...:)
Nawet wymyśliłam jeden scenariusz.
Olsztyn. Tu mieszka rodzina Etrusków: Siedemnastoletnia Jadwiga, dwunastoletni Marcin i ich rodzice. Henryka i Hieronim. Matka zajmuję się domem, a ojciec często wyjeżdża w trasę, terenowym tirem.
Dzieci jeszcze się uczą. Rodzina jest szczęśliwa, dopóki spotyka ich niemiła niespodzianka.
Marcin podczas śniadania zbyt głęboko umoczył no.z w majonezie. Od tej pory wszyscy podchodzą do chłopca z dystansem.
Henryka Etrusek(jej syn umoczył nóż w majonezie) - nie wiem, co mam teraz zrobić, mam tego dość. Z tym chłopakiem się coś złego dzieje.
Hieronim Erusek(w sobotę zjada "Milkę")- jestem zdruzgotany. Nie wiem co teraz będzie, nie chcę rozmawiać.
Marcin Etrusek(nie poradził sobie z nożem w majonezie) - ojej, za głęboko. No i co ich to obchodzi?
Jadwiga Etrusek(szuka karmelu w "Marsie") - ogólnie rzecz ujmując w ogóle mnie nie rusza ta cała afera z majonezem, ale starzy całkiem sfiksowali.
Po kilku dniach atmosfera w domu Etrusków nadal jest napięta. Marcin chciał posmarować kolejną kanapkę, ale niestety noże zostały zarekwirowane przez matkę.
Zdezorientowany nastolatek zapytał, gdzie jest nóż.
Marcin: Gdzie jest nóż?
Mama: Wyjć z tąd, nie chcem cie tu wiencej oglondać!
Marcin: Ale mamo...
- Odejć z tąnd powieciałam. Nie kamerujcie tego, to jest nasza trudna sprawa..
Kilkadziesiąt minut później Marcin wyrzekł się zamiłowania do majonezu.
Hirek(lubi popcorn)- stwierdziliśmy z żoną, że każdy może popełnić błąd, Marcin także. Ja kiedyś miałem problem z musztardą.
Henia(w piątki nie jada obiadów) - w naszej rodzinie nie jest jeszcze do końca dobrze, ale staramy się powoli docierać do siebie.
No dobra, wiem kicz, ale tak to jest, jak za dużo pada. Potem na głowę się dostaje, przykro mi.
I tak mój brat był lepszy wczoraj...
Byliśmy na rodzinnym wypadzie. Chcieliśmy zjeść lody, no więc poszliśmy...
Tata mówi do małego:"Zobacz, pani tutaj zrobi loda, synku" Na to mały, swoim cieniutkim i piskliwym głosikiem.
"Pani nie złobi łoda, mama złobi loda" Na to wszyscy w kawiarni zdębieli, ewentualnie dławili się śmiechem. :)
Się rozpisałam. :)
Przepraszam :*
Dzisiaj rozmawiałam z przyjaciółkami na temat kultowej komedii dramatycznej, pt. "Trudne sprawy". Na początku śpiewałyśmy znaną wszystkim piosenkę, rozpoczynającą program. :)
No wiecie, niezauważalny fałsz...:)
Nawet wymyśliłam jeden scenariusz.
Olsztyn. Tu mieszka rodzina Etrusków: Siedemnastoletnia Jadwiga, dwunastoletni Marcin i ich rodzice. Henryka i Hieronim. Matka zajmuję się domem, a ojciec często wyjeżdża w trasę, terenowym tirem.
Dzieci jeszcze się uczą. Rodzina jest szczęśliwa, dopóki spotyka ich niemiła niespodzianka.
Marcin podczas śniadania zbyt głęboko umoczył no.z w majonezie. Od tej pory wszyscy podchodzą do chłopca z dystansem.
Henryka Etrusek(jej syn umoczył nóż w majonezie) - nie wiem, co mam teraz zrobić, mam tego dość. Z tym chłopakiem się coś złego dzieje.
Hieronim Erusek(w sobotę zjada "Milkę")- jestem zdruzgotany. Nie wiem co teraz będzie, nie chcę rozmawiać.
Marcin Etrusek(nie poradził sobie z nożem w majonezie) - ojej, za głęboko. No i co ich to obchodzi?
Jadwiga Etrusek(szuka karmelu w "Marsie") - ogólnie rzecz ujmując w ogóle mnie nie rusza ta cała afera z majonezem, ale starzy całkiem sfiksowali.
Po kilku dniach atmosfera w domu Etrusków nadal jest napięta. Marcin chciał posmarować kolejną kanapkę, ale niestety noże zostały zarekwirowane przez matkę.
Zdezorientowany nastolatek zapytał, gdzie jest nóż.
Marcin: Gdzie jest nóż?
Mama: Wyjć z tąd, nie chcem cie tu wiencej oglondać!
Marcin: Ale mamo...
- Odejć z tąnd powieciałam. Nie kamerujcie tego, to jest nasza trudna sprawa..
Kilkadziesiąt minut później Marcin wyrzekł się zamiłowania do majonezu.
Hirek(lubi popcorn)- stwierdziliśmy z żoną, że każdy może popełnić błąd, Marcin także. Ja kiedyś miałem problem z musztardą.
Henia(w piątki nie jada obiadów) - w naszej rodzinie nie jest jeszcze do końca dobrze, ale staramy się powoli docierać do siebie.
No dobra, wiem kicz, ale tak to jest, jak za dużo pada. Potem na głowę się dostaje, przykro mi.
I tak mój brat był lepszy wczoraj...
Byliśmy na rodzinnym wypadzie. Chcieliśmy zjeść lody, no więc poszliśmy...
Tata mówi do małego:"Zobacz, pani tutaj zrobi loda, synku" Na to mały, swoim cieniutkim i piskliwym głosikiem.
"Pani nie złobi łoda, mama złobi loda" Na to wszyscy w kawiarni zdębieli, ewentualnie dławili się śmiechem. :)
Się rozpisałam. :)
Przepraszam :*
Tagi:
20.Universe
08.08.2011 o godz. 23:19
komentuj (1)


