Znalezione zdjęcia dla 08. Urszula:
Brak.
Znów rankiem okazała się godzina trzynasta. Przepraszam, że wcześniej nikt nie wywali mnie z łóżka, choćby "Ursusem"...
Planów żadnych nie mam, jak zawsze improwizuję.
W poniedziałek wielki dzień. Spotkanie z nową klasą. Nie mogę się doczekać. Z niektórymi pisałam już na pewnym znanym komunikatorze i jestem mile zaskoczona, zapowiada się całkiem fajna klasa.
Będziemy mieć bodajże jednego kolegę, ewentualnie dwóch, ale rodzynek/rodzynki to nic złego, ciekawe, czy on/oni też będzie tak sądził/sądzili.
To, że przez cały lipiec pogoda przypomina jesienną aurę, nie trzeba pisać....
Dni uciekają, coraz szybciej.
Początek wakacji płynął powoli, teraz te dni napędza jakiś niewidzialny wiatr z dwoma strzałkami.
No cóż, zmykam zajrzeć do kineskopowego pudła obok komputera. :)
Planów żadnych nie mam, jak zawsze improwizuję.
W poniedziałek wielki dzień. Spotkanie z nową klasą. Nie mogę się doczekać. Z niektórymi pisałam już na pewnym znanym komunikatorze i jestem mile zaskoczona, zapowiada się całkiem fajna klasa.
Będziemy mieć bodajże jednego kolegę, ewentualnie dwóch, ale rodzynek/rodzynki to nic złego, ciekawe, czy on/oni też będzie tak sądził/sądzili.
To, że przez cały lipiec pogoda przypomina jesienną aurę, nie trzeba pisać....
Dni uciekają, coraz szybciej.
Początek wakacji płynął powoli, teraz te dni napędza jakiś niewidzialny wiatr z dwoma strzałkami.
No cóż, zmykam zajrzeć do kineskopowego pudła obok komputera. :)
Tagi:
08. Urszula
28.07.2011 o godz. 14:02
komentuj (1)


